Gdy niemożliwe staje się rzeczywistością.
sobota, 16 lipca 2011
Z innej beczki :)
Witajcie.
Z racji tego, że nowy rozdział już się tworzy, a ja nie chciałabym robić długich przerw pozwoliłam sobie wrzucić to :) Jest to bajka napisana przeze mnie tej wiosny dla pewnego mężczyzny, który niestety okazał się być złodziejem- ukradł moje serce i odszedł. Ciekawa jestem co o niej sądzicie.
czwartek, 07 lipca 2011
Rozdział trzydziesty czwarty
Oddaję w Wasze łapki kolejny rozdział. Miał być juz wczoraj, ale coś internet postanowił się zbuntować i nie mogłam w ogóle się dostać na bloga. Wracając jednak do rozdziału- nie jest on może za specjalny i nic nowego nie wnosi, ale liczę na to, że się Wam spodoba. Ciężko jest wrócić do pisania pod tak długiej przerwie, ale mam nadzieję, że niedługo wrócę do dawnej formy :) Zapraszam do czytania i życzę udanych wakacji, no bo wakacje podobno już mamy (chociaż pogoda październikowa) :)
piątek, 01 lipca 2011
Hmm...
Więcej w środku...
sobota, 29 stycznia 2011
Rozdział trzydziesty trzeci
Rokitka nieco się pozbierała i zabrała do intensywnej pracy. Jej owoc oddaję w Wasze ręce. Mam nadzieję, że ocena jaką mi wystawicie będzie chociaż troszeczkę przychylna :) Zapraszam do lektury i standardowo przepraszam za błędy :P
czwartek, 30 grudnia 2010
Rozdział trzydziesty drugi cz. II
Kolejny szatański wynalazek- LIMIT! Wrrr...
Rozdział trzydziesty drugi cz. I
Witajcie moi mili po kolejnej dłuższej przerwie. Niestety spowodowana ona była dość znaczącymi zmianami w moim życiu, które wywróciło się do góry nogami, niestety. Właśnie przez to straciłam wenę i ochotę na cokolwiek. No, ale nie ma co rozpamiętywać. Ogarnęłam się nieco i tak oto spod moich paluszków wyszedł ten rozdział. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Wszelkie błędy zrzucam na karb paskudnego grypska, które mnie dopadło i zaburzonej świadomości po antybiotykach. Zapraszam do czytania i komentowania- zakatarzona Rokitka.
wtorek, 30 listopada 2010
Rozdział trzydziesty pierwszy cz. II
Tniemy...
Rozdział trzydziesty pierwszy cz. I
Wracam do Was z kolejnym rozdziałem. Zapewne naszpikowany jest błędami, ale śpieszyłam się żeby oddać go w Wasze łapki. Wytknijcie błąd- ja go poprawię :) A teraz zapraszam do czytania i komentowania. Jest tyle wejść, a tak niewiele komentarzy... Wyraźcie swoją opinię bo sama nie wiem czy to, co czytacie podoba się Wam, czy tylko wchodzicie na bloga żeby zaraz po pierwszym zdaniu go opuścić? A teraz dedykacja:
-dla Nox- w ramach przeprosin za moją ignorancję i braku komentarza pod świetnym opowiadaniem jakim jest "Klątwa Hermiony" (czytam namiętnie nadrabiając zaległości);
-dla wszystkich nowych Czytelniczek- bardzo się cieszę, że postanowiłyście dołączyć i wyrazić swoją opinię;
-dla stałych Czytelniczek- za to że po prostu jesteście :) Dziękuję Wam za to z całego serca...
No dobra, to sobie popisałam. A teraz... Enjoy!- wzruszona Rokitka
piątek, 12 listopada 2010
Rozdział trzydziesty
Dziś malutki jubileusz- okrągły rozdzialik i z tej okazji, specjalnie dla Was- Hermiona i Severus :) Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Jeśli gdzieś wychwycicie jakiś "błendek" to spuśćcie na niego zasłonę milczenia, albo powiedzcie gdzie jest to poprawię :)Dobrze, już nie ględzę i zapraszam do czytania i komentowania. Zostawcie po sobie jakiś ślad i karmcie moje ego :) Z pozdrowieniami- kontuzjowana Rokitka.
p.s. Uwaga na niecenzuralne słownictwo.
środa, 10 listopada 2010
Rozdział dwudziesty dziewiąty
Przepraszam Was za tak długą nieobecność. Niestety wydarzenia ostatnich miesięcy bardzo się odbiły na moim poczuciu własnej wartości i trochę również na zdrowiu. Obecnie przebywam na zwolnieniu lekarskim i nadrabiam zaległości w pisaniu i czytaniu. Dlatego wybaczcie tak długą przerwę. Obiecuję poprawę, a teraz zapraszam do czytania i komentowania. Z niecierpliwością czekam na Wasze opinie.
p.s. Przepraszam za błędy, których na pewno trochę się nazbierało... :/